Kolejny z setek wpisów na blogach o tym jaki to RSS jest cudowny przekonał mnie do niego. Stało się to kilka miesięcy temu. Trzeba było wybrać czytnik, to i wziąłem pierwszy z brzegu, i nie powiem – był dobry, ale sprężony z IE, więc strony ładowały się długo. Musiałem zmienić czytnik. Padło na Google Reader – webowe narzędzie do RSS, które mogłem używać w Firefoksie. Pierwszym kanałem, który zasubskrybowałem był blog Rafała Cieślaka, później doszły kolejne dzieci polskiej blogosfery i serwisy związane z moimi zainteresowaniami. Liczba kanałów ciągle się zwiększała, czas czytania się wydłużał. Tu okazało się, że RSS wcale nie przynosi oszczędności czasu
.
Archive > Maj 2009
RSS – pożeracz czasu
Ubuntu dotarło
Wczoraj na blipie co rusz można było się natknąć na wiadomość, że płytki z Ubuntu właśnie zostały dostarczone. Dziś, ten zaszczyt dotknął także mnie.
Jedną płytę z Ubuntu zamówiłem 17 kwietnia. przyda mi się na wypadek, gdybym musiał wykonać reinstalację lub, co wiele lepsze
, zaprezentować komuś ten system. Przypominam, że płyty całkowicie za darmo można zamówić na shipit.ubuntu.com. Czas oczekiwania na realizację nie jest krótki, więc lepiej będzie pobrać obraz płyty z sieci, ale na płytki warto czekać – z każdym wydaniem są ładniejsze. Zdjęcia w rozwinięciu wpisu.
Dawid, rocznik '94, w sieci znany szerzej jako glabek94. Interesuje się wszystkim co związane z informatyką. Użytkownik Ubuntu, miłośnik open-source, fan Google.
