Wpis Lanooz doprowadził do mojego szybszego powrotu do pisania piórem. Tak, powrotu – prawie pół podstawówki nim pisałem – najpierw jakimś Noname, później przyszedł czas na Parkera. Służył mi przez kilka lat, aż w końcu stalówka się w nim wyszczerbiła i zamiast pisać zaczął służyć za skalpel do papieru. Przerzuciłem się na długopisy. W ubiegłe wakacje w czasie kolejnych setek pomysłów mądrych i tych mniej przeleciał mi przed oczyma pomysł powrotu do pisania piórem wiecznym. No i powróciłem – korzystam z Parkera siostry, który szukał kurzu na półce, kolejny egzemplarz sprawdzonego modelu. Teoretycznie to najtańsze markowe pióro i znając życie za dwa lata będzie niezbyt zdatne do użytku to i tak pisze się nim cudnie. Lepiej niż jakimkolwiek długopisem przeze mnie używanym. I jeszcze to codzienne naciąganie tuszu… Już się prawie w ogóle nie brudzę
.
A to wszystko zbiegło się z wielką akcją na Blipie związaną z tagiem #pokapismo. W skrócie wszystko zaczęło się od ^cassii, a jak to było naprawdę przeczytacie tu. Ja udziału nie brałem, bazgrzę jak kura pazurem. Głosować za to będę, a wybór będzie szeroki, bo sporo blipowiczów, a szczególnie blipowiczek po prostu pisze pięknie.
Zdjęcie za sxc.hu/lockstockb

Dawid, rocznik '94, w sieci znany szerzej jako glabek94. Interesuje się wszystkim co związane z informatyką. Użytkownik Ubuntu, miłośnik open-source, fan Google.

22.11.2009 o 11:08 Permalink
Jak ja bym zaczął pisać takim czymś to by mi wycieczke do psychiatryka zafundowali chyba :O
24.11.2009 o 19:13 Permalink
Dlaczego? Przyjemnie się pisze. Może i to bardziej tradycja, ale u mnie wygrywa z nowoczesnością w postaci długopisów czy cienkopisów.